My kind of town

poniedziałek, 29 marca 2010
Spring break za rok

W trailer parku. Teściowie kupili sobie drugi dom w postaci przyczepy kempingowej. Jak stwierdziła teściowa w liście, powinno się znaleźć miejsce dla naszej trójki. Jechać? W trailer parku mnie jeszcze nie było. Na Florydzie też nie.

22:23, aniabuzuk , Różne
Link Komentarze (13) »
wtorek, 23 marca 2010
Spis ludności

Agnieszka pisała dziś o propozycjach zaznaczania polskiego pochodzenia w ankiecie spisu ludności, co szczerze mówiąc nawet nie przyszło mi do głowy podczas wypełniania. Mnie zainteresowało co innego, a mianowicie duży nacisk administracji na to, aby ankietę wypełnić i odesłać. Najpierw dostałam zawiadomienie, że za parę dni przyjdzie ankieta. Potem poczta doręczyła właściwy formularz z groźnie wygladającym napisem na przodzie koperty "Your response is required by law". Czy ktoś wie, czy za niewypełnienie grożą jakieś sankcje? Wydawało mi się, że wypełnienie i odesłanie ankiety odbywa się na zasadzie dobrej woli, ale może się mylę? A wczoraj dostałam kolejny papier, tym razem z zapytaniem, czy wypełniłam i odesłałam formularz. W drodze jest pewnie kolejny, tym razem z podziękowaniem. Nie za dużo tych papierków? Wiem, że administracji zależy, aby jak najwięcej osób odpowiedziało i że leży to też w moim interesie, no ale aż trzy koperty? A tak w ogóle, to miałam nadzieję, że spis ludności będzie się odbywał tradycyjną metodą "od drzwi do drzwi" i ktoś przyjdzie do mnie do domu i że będzie hihowareyoudoing i w ogóle. No ale widocznie pocztą taniej i może efektywniej. Skoro o papierkach mowa, to nadal nie możemy się zabrać za rozliczenie podatków, choć w tym roku szykuje się chyba jakiś zwrot. Rozliczyliście się już?

piątek, 19 marca 2010
Mały rybak

Poprawność polityczna dotyka również niemowlaki w Ameryce, jak się wczoraj przekonałam. Odwiedziła mnie moja szefowa z pierwszej pracy i przyniosła zabawki do kąpieli dla Zosi.

Dziecko moje zostało więc uświadomione rasowo. Not that there's anything wrong with that. Czy Wasze dzieci mają/miały zabawki w innym kolorze skóry?

17:07, aniabuzuk , Różne
Link Komentarze (15) »
środa, 17 marca 2010
Lasania by Ania

A to było tak: szwagierka męża robiła lasanię. Mówi do swojej półtorarocznej córki: "We are going to cook lasagna". A June na to: "Cook Ania?" Jill: "No, June, cook lasagna". June: "Cook Zosia?"

Po takim dictum nie było rady na układy, tylko robić lasanię. Przepis na lasanię wegeteriańską (Aneta, coś dla Ciebie) mam od teściowej. Jej lasania to jedno z moich ulubionych dań w jej wykonaniu. Do tego stopnia, że będąc we wczesnej ciąży i mając mdłości, jadłam lasanię niemal na siłę (choć mnie mdliło od zapachu), bo wiedziałam jaka jest dobra. Lasania była w zamrażalniku po urodzeniu Zosi, lasania dostała się nam ostatnio "na drogę", gdy wyjeżdżaliśmy z Ohio od teściów, lasania jest niemal zawsze, gdy tam jesteśmy. Lasania jest po prostu kultowa w rodzinie. Po historii z June w końcu zakasałam rękawy.

Roboty jest od cholery. Zaczęłam dzień wcześniej gotując sos do spaghetti i rozmrażając szpinak. Kuchnia wyglądała jakby wybuchła w niej bomba pomidorowo-serowa. Można sobie życie trochę ułatwić i np. użyć gotowego sosu do spaghetti, czy startych już serów w torebkach, jak komuś się nie chce tarkować całego bloku mozarelli. Sos pomidorowy (2 cups albo trochę więcej) mieszamy z 4 uncjami pokrojonych pieczarek i startą średniej wielkości cukinią (1 cup). W drugiej misce mieszamy 1 1/2 cups sera ricotta, 1/3 cup startego parmezanu, 1 1/2 łyżeczki oregano (2 łyżki jak świeże) wraz ze szpinakiem (ja użyłam rozmrożonego - opakowanie 10 uncji). Potrzeba też 2 cups startej mozarelli.

Lasania z przepisu pasuje najlepiej do kwadratowego naczynia 8x8 cali (9x9 też może być). Może być szklane albo aluminiowe. Na spód kładzie się 1/2 cup sosu z pieczarkami. Na to dwa kawałki makaronu do lasanii. Tu idę na łatwiznę i używam takiego, który nie wymaga wcześniejszego gotowania. Gotowanie kluchów przy tej ilości roboty to już nie na moje nerwy. Oba kawałki lasanii nie powinny się dotykać ani na siebie zachodzić. Na makaron dajemy ćwiartkę mieszanki szpinakowej i na koniec ćwiartkę startej mozarelli (1/2 cup). Cały proces powtarza się 3 razy, zaczynając od kluchów. Lasania jest gotowa do pieczenia.

Piecze się ją 35 minut z folią aluminiową na wierzchu, po czym 10 bez w temperaturze 400F (205 C). Po upieczeniu zostawia się całość na 10 minut do ostygnięcia. Można też lasanię przygotować dzień wcześniej, wsadzić do lodówy i upiec następnego dnia, przedłużając pierwsze pieczenie do 45 minut.

A po upieczeniu, kieliszek winka i BAM, jak to mawia Emeril. Jak wymyślę czym zastąpić ricottę, to zamierzam zrobić taką lasanię rodzicom latem.To jest prawdziwa mamma mia.


piątek, 05 marca 2010
Wind of change

1977

2010

03:30, aniabuzuk , Zosia
Link Komentarze (15) »