My kind of town

Blog > Komentarze do wpisu
Maumee Bay State Park

W weekend byliśmy w parku stanowym Maumee Bay nad jeziorem Erie. Weekend zafundowała nam i szwagrom teściowa jako prezent bożonarodzeniowy. Opłaciła hotel, śniadania i kolacje. Wszystko co musieliśmy zrobić, to dojechać na miejsce. To był chyba jeden z lepszych prezentów jaki kiedykolwiek dostałam. Pod koniec weekendu szwagry i my zgodziliśmy się, że może zamiast kupować sobie tradycyjne prezenty na święta, powinniśmy co roku zrzucać się na podobny wyjazd.


Pierwszy weekend maja okazał się bardzo dobrym czasem, aby odwiedzić park. Nie było jeszcze ani komarów ani tłumów turystów ani zbyt wielu wielbicieli ptactwa, którzy zjeżdżają do Maumee obserwować rozliczne gatunki ptaków. Wieczorami, gdy Zosia i córka szwagrów spały, a my siedzieliśmy na patio popijając wino, nie było słychać żadnych dźwięków. Kompletna cisza i niemal kompletna ciemność.

W hotelu były głównie rodziny z dziećmi w wieku przeróżnym, starsze pary z lornetkami na ptaki oraz grupy 30- i 40-letnich kobiet spędzających tam weekend z psiapsiółkami. Obok jest piękne pole golfowe (aż szkoda mi trochę było, że moje próby z golfem parę lat temu skończyły się rzuceniem kijów w kąt) oraz typowe dla takich miejsc rozrywki: basen kryty i na wolnym powietrzu, wypożyczalnia rowerów i sprzętu do kajakowania i łowienia ryb, spa i masaże, a w niedzielę wypasiony brunch w postaci bufetu z czym tylko dusza zapragnie. Pogoda trochę pokrzyżowała nam plany i nici wyszły z rowerów. Zostały więc spacery po plaży i basen.


W sobotę pojechaliśmy do pobliskiego Toledo odwiedzić kultową restaurację Tony Packo's, unieśmiertelnioną w M.A.S.H-u. Pamiętacie Klingera - tego, który przebierał się w sukienki? No więc Klinger był z Toledo (podobnie jak grający go aktor) i w siedmiu odcinkach, o czym dokładnie informuje krótki opis w menu, wspomniał właśnie o Tony Packo's. A w samej restauracji roi się od odniesień do serialu.


Tony Packo's specjalizuje się w hot dogach, więc można powiedzieć, że czułam się tam jak ryba w wodzie. Oprócz hot dogów z chili (w końcu spróbowałam) serwują węgierski paprikas oraz właśnie chili, które można również nabyć w ilościach dowolnych na wynos.

Aż szkoda, że weekend ma tylko dwa dni.

wtorek, 04 maja 2010, aniabuzuk

Polecane wpisy

  • Hilton Head Island

    Gdy szukaliśmy miejsca na wakacje, myśleliśmy o innej okolicy w Południowej Karolinie - Myrtle Beach niedaleko Charleston. Teściowa powiedziała, że Myrtle Beach

  • Z drogi

    Dziecko śpi za drzwiami, hazbend pojechał kupić jakiś junk food (niestety) na kolację, a ja mam chwilę, żeby coś w końcu napisać. Miałam pisać przed wyjazdem z

  • Przed podróżą do Polski

    Matko, jak to zleciało. Gdy kupowałam bilet do Polski, do wylotu było 3,5 miesiąca. Teraz zostało niecałe trzy tygodnie, a mnie zaczyna powoli ogarniać przedwyj

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
anetacuse
2010/05/04 18:31:10
Twoi teściowie mieli świetny pomysł. Miejsce wygląda prześlicznie, szkoda że tak daleko ode mnie. Wszyscy troje wyglądacie super!
-
hjuston
2010/05/04 18:37:39
super pomysl z tymi prezentami. mi kiedys mielismy taki zeby na kazda rocznice slubu kupowac sobie do domu jakis obraz czy inne dzielo sztuki (oczywiscie w rozsadnej cenie), ale idzie juz 4 rocznica a jeszcze ani razu nam to nei wyszlo.
a jak daleko tam mieliscie do tego parku?
a propos hot dogow to musze ci powiedziec, ze moj franek ostatnio zjadl 2 hot dogi z bizona. uwielbia je.
-
aniabuzuk
2010/05/04 19:46:43
Ja tez chce hot dogi z bizona! Jadlam kiedys hamburgera - niebo w gebie.

Park jest piec godzin jazdy od Chicago. Nie za blisko, ale do przezycia.
-
2010/05/04 20:21:43
Takie wyjazdy weekendowe to swietna sprawa. My akurat bylismy blisko Anety i mimo tego, ze to impreza rodzinna to i tak bylo sympatycznie. I duzo ladniej niz w Houston - tylko troche daleko od Houston. No i widzielismy wczoraj troche smutnych pracownikow continental(:
-
atsanik
2010/05/05 04:14:24
swietny pomysl z takim prezentem! najbardziej mi sie podobal fragment o wieczornym winie i patio, i ciszy wokolo. tez mi sie cos takiego marzy ;-)
-
2010/05/05 13:02:11
Z tego parku to juz tylko rzut beretem do Windsor. My nad Erie jezdzimy dosyc czesto.
-
2010/05/05 16:52:54
Fajne miejsce, brzmi idealnie na relax i ladowanie akumulatorow:) Masz w porzadku tesciow!
co do hotdogow.. hm..szok, ale juz nie pamietam kiedy ostatniego jadlam. natomiast burgera z bisona, calkiego niedawno, dobry byl ten bison.
-
aniabuzuk
2010/05/05 17:47:29
Brudzia, no to mozecie tam wyskoczyc z cora za jakis czas.

Ania, ja tez ostatnimi czasy wiecej jadlam hamburgerow niz hot dogow. Dzis na kolacje beda z indyka.
-
thernity
2010/05/08 00:10:43
A Zosia jak rośnie! I widzę, że w wodzie czuje się jak ryba:)))
Piękne okolice i super pomysł z tym wyjazdem!
-
2010/05/16 10:00:59
tak, z tego typu prezentami to zdecydowanie super-inicjatywa. Też uważam,że fajne wyjazdy są tysiąc razy lepsze, niż jakieś nietrafione materialne niespodzianki:)