My kind of town

Blog > Komentarze do wpisu
Małomiasteczkowe życie

Moje miasto zawsze było małe (20,000 mieszkańców) i takie pewnie pozostanie na wieki, ale ilekroć tu przyjeżdżam, wydaje mi się jeszcze mniejsze. Wylazłam dziś w końcu z Zosią na spacer, bo przestało lać. Skręciłam w lewo, potem w prawo, potem znowu w prawo i 10 minut później byłam w "downtown", a 5 minut później z powrotem domu. Przyznam szczerze, że w Ciupagowie mam więcej spacerowej okolicy, o trzech parkach w promieniu 15 minut nie wspominając. Gdzie ja mam zrzucać "uchwyty miłości" z bioder? No ale nic, pierwsze koty za płoty. Miasto ma dwa centra, będziemy chodzić do tego dalej od domu.

Zmieniło się i nie. Znudzone ekspedientki nadal wystają w drzwiach sklepów. Na ulicach porozkładane kobiałki z warzywami. Na małym skwerku siedzi stara Cyganka i pewnie naciąga na wróżenie z ręki. Listonosz zasuwa na rowerze. Tata mi mówi, żeby kupić karmę dla kota w zoologicznym. Jakim zoologicznym? To przecież całe życie był sportowy! Pytam mamę, gdzie teraz kupuje kosmetyki, a ona na to, że są dwie drogerie w "Diamencie". Ki czort? Ano nowe sklepy, których ja nie znam, bo stoją dopiero od roku. Na szczęście lody "na kulki", na które chodziło się rodzinnie "po kościele" ciągle i nadal w tym samym miejscu.

Miasto stało się ekologiczne i w większości spożywczaków nie uświadczysz plastikowych toreb na zakupy. Ze swoimi trzeba ganiać, jak za komuny, gdy człowiek zbierał, co ładniejsze zagraniczne reklamówki na zakupy. A jeszcze 2 lata temu tata się zarzekał, że nie będzie chodził do sklepu z płóciennymi torbami, które przywiozłam rodzicom. No i przyszła koza do woza.

Zapomniałam też, że polskim zwyczajem jak się idzie do kogoś na 5 minut odebrać wiejskie jajka, to znaczy, że będzie kawa, herbata, lody i ciastka. Babcia (moja) naznosiła mi już drożdżowych babek, pierniczków, serniczków i cukierków, tak więc te spacery to chyba mi się przydadzą, oj przydadzą. Zdążyłam już zaliczyć dwa odcinki "M jak miłość", a śniadanie jem oglądając "Dzień dobry TVN". Został mi jeszcze "Klan" i "Plebania" he he. Dziś powiesiłam pranie na dworzu i poczułam się jak w domu jakieś 10 lat temu.

Aha, bociany też już widziałam.

środa, 19 maja 2010, aniabuzuk

Polecane wpisy

  • Wpis spod krzyża

    Ludzie, byłam pod krzyżem! Teraz nie być pod krzyżem to obciach (w myśl jednego z krzyżowych haseł: „Jest krzyż, jest impreza”). Pod krzyżem się byw

  • Szklana pogoda

    Nuda, panie, jak w polskim filmie. To znaczy może nie nuda, ale mundial. Jak na razie lepiej być nie może. Brazylia, Argentyna i Portugalia - do domu. No po pro

  • Akcent

    Spotkałam dziś koleżankę z podstawówki. Gadu gadu, a ona do mnie w pewnym momencie, że słychać u mnie akcent, w domyśle amerykański, no bo niby jaki inny. O mat

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Hjuston, 166.205.14.*
2010/05/19 16:08:45
Weź. W czworeczke wchodzisz a ty jeszcze coś z bioder chcesz zrzucac?
-
anetacuse
2010/05/19 16:12:38
Kobiałki - jak ja dawno nie słyszałam tego słowa! Fajny opis z klimacikiem, aż się jakoś tak tęskno robi na duszy.
-
evek
2010/05/19 21:01:33
a foty jakieś to będą??!! ja bym z chęcią twoje miasto oblookała tu sobie!!! :O)
-
aniabuzuk
2010/05/20 13:10:28
Hjuston, czwóreczka czwóreczką, ale sadełko na biodrach jesr.

Aneta, już niedługo będą kobiałki z truskawkami, mniam mniam.

Ewa, już chyba prędzej z ogrodu rodziców, bo w mieście to nie ma za bardzo co fotografować. No ale się zobaczy.
-
atsanik
2010/05/20 23:47:31
he he zalecialo mi wizyta u mojej mamy trzy lata temu ;-)
ja bym tak dlugo sama z Benkiem nie dala rady u mojej mamy...
u mojej babci na wsi bylo podobnie, tez niby sie tylko po jajka szlo, a konczylo sie na malym przyjeciu ;-)
rzeczywiscie, swojsko sie zrobilo ;-)
-
Gość: Ala z Drohiczyna, *.dsl.emhril.sbcglobal.net
2010/05/21 05:28:34
Ania, za trzy tygodnie bede przejezdzac przez Twoje miasto. Moze zobacze Cie spacerujaca z Zosia. U mnie bedzie jeszcze fajniej. Population: ok. 800. I kazdy kazdego zna.
Mam nadzieje, ze moja podroz z chlopakami minie rownie szybko i bezstresowo.
Pozdrawiam.
-
aniabuzuk
2010/05/21 09:59:00
Ala, to mozesz wpadniesz na kawe? Jakby co, moj email aniabuzuk malpa gazeta.pl Moge podac dokladniejsze namiary.

Atsanik, ja mam nadzieje, ze u mojej mamy jakos wytrzymam ;)
-
evita_duarte
2010/05/22 06:51:21
Ale mi sie strasznie zatęskniło.
-
Gość: , *.dsl.chcgil.ameritech.net
2010/05/23 05:18:38
Uchwytow milosci lepiej nie zrzucaj.
-
aniabuzuk
2010/05/27 22:15:21
A dlaczego?
-
Gość: , *.dsl.chcgil.ameritech.net
2010/06/01 05:24:47
Jak tu ci napisac... zeby nie wyjsc na eroto..tu..mana? One dodaja Kobiecie seksapil'u.