My kind of town

Blog > Komentarze do wpisu
Hipnoza w rytmie śpiewu wielorybów

Jak wiedzą niektórzy po przeczytaniu mojej ostatniej notki na FB, zostałam w Nowy Rok niemal zahipnotyzowana. Zawsze uważałam, że zupełnie jestem na takie rzeczy niepodatna i jako dość mocno stąpająca po ziemi realistka nie wierzyłam w podobne bzdury, a tu proszę. Wprawdzie z prawdziwą hipnozą moje noworoczne doświadczenie miało niewiele wspólnego, ale i tak było to ciekawe przeżycie.

Hazbend zafundował mi na urodziny gift certificate do masażystki. Jako że pani pracowała w Nowy Rok, więc wydało mi się dobrym pomysłem rozpocząć 2010 od czegoś tak przyjemnego. Ponieważ było to mój pierwszy profesjonalny masaż, nie bardzo wiedziałam czego się spodziewać. Masażystkę wyobrażałam sobie jako rosłą dziewoję (nie bez podstaw u takiego wyobrażenia leżała postać Phoebe Buffay) w sterylnie czystym i białym salonie. Tymczasem Nourhy mieściła mi się pod pachę, a jej "gabinet" znajdował się w bejzmencie, co akurat mnie już nie zdziwiło, bo skoro żłobki mogą być po piwnicach, to czemu nie salony masażu (inna sprawa, kto by oddał dziecko do takiego żłobka). Anyway, motywem przewodnim "salonu" było "Boże Narodzenie przez 365 dni w roku", słowem wieś tańczy i śpiewa: kolorowe żarówki w kształcie ptaszków, motylków i ważek, kadzidełka, porozstawiane pierdółki, potpourri, kolorowe dywany i temperatura jak z sauny. Do tego wyjątkowo brzydki pies, wyglądający mi na pół-pekińczyka, który przez właścicielkę określony jest na jej stronie internetowej jako "jeden z najbardziej uroczych psów świata". O matko boska (kto nie kliknął na link powyżej, może kliknąć teraz, bo piesio znajduje się od razu na wejściu). Najbardziej uroczy pies świata z miejsca zaczął mi uroczo ślinić płaszcz i torebkę. Ja naprawdę lubię zwierzęta, ale ten pan był cokolwiek nie na miejscu, zwłaszcza w trakcie samego masażu, który umilał głośnym sapaniem i lizaniem się Bóg wie po czym. Ale ogólnie było przytulnie, czysto i relaksująco.

Masaż okazał się być bardziej doświadczeniem duchowym niż cielesnym. W tle leciała zdaje się muzyka Briana Eno, przypominająca mi śpiew wielorybów, pies mlaskał przez sen, ja grzałam się na golasa na łożu pod kocykiem, a masażystka robiła swoje. Było oczywiście masowanie ramion, szyi, pleców, nóg, dość zaskakujące odciąganie łopatek na boki, dużo też relaksujących technik, jak pewnie jakieś specjalistyczne trzymanie głowy przez 5 minut w rękach. Może miało to przynieść jakiś skutek, ale ja przez te 5 minut myślałam, co też ta kobita robi i czemu to ma służyć. Może była to przykrywka do tej późniejszej "hipnozy", kiedy to Nouhry masowała mi stopy. W pewnym momencie przestała i przez jakieś 5-10 minut trzymała je po prostu w swoich rękach. No i zaczęłam gdzieś odpływać, do tego stopnia, że nie byłam w stanie podnieść ręki. Wieloryby dalej mruczały, a ja odleciałam gdzieś w jakiś słodki niebyt. Gdy masażystka w końcu położyła moje stopy na łóżko, krew jakby napłynęła mi z powrotem do głowy i wróciłam do świata. Co za dziwne uczucie.

Poleciłabym ten rodzaj masażu osobom z bardziej spirytualistyczną duszą niż ja. Sama następnym razem wybrałabym się do rosłej dziewoi, która przewalcowałaby moje plecy tak, że nie mogłabym się ruszyć następnego dnia. No ale darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby, zwłaszcza, że mąż wykupił masaż godzinny, a masażystka dorzuciła 30 minut gratis po tym, jak poinformował ją, że miał problem z wydrukowaniem certyfikatu. Szkoda, że masaż nie obejmował przodu, no ale tym zawsze może zająć się mąż.

poniedziałek, 04 stycznia 2010, aniabuzuk

Polecane wpisy

  • Ponadczasowa

    Mam w szafie sukienkę, którą kupiłam dziewięć lat temu podczas wakacyjnego pobytu w Chicago. Kupiłam ją w sklepie Discovery, który sprzedaje ciuchy dla małoletn

  • Kilka słów o Olimpiadzie

    Zbieram się z wpisem o olimpiadzie od tygodnia, zdążyłam zapomnieć połowę tego, co chciałam na gorąco skomentować, no ale może uda mi się przed końcem. Dla mnie

  • Kanały to nasza specjalność

    W nocy z czwartku na piątek obudził mnie ból w lewej piersi. "Za ostro się napływałam", pomyślałam i próbowałam spać dalej. No ale ze spania nic już nie wyszło,

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
anetacuse
2010/01/04 20:45:02
Ja totalnie UWIELBIAM masaże całego ciała! Mogłabym tak godzinami. Też odpływam i niech się lepiej nikt do mnie w trakcie nie odzywa! Szczęściara z Ciebie :).
-
2010/01/04 21:23:42
ha - chyba nie jestem dostatecznie spirualistyczna, bo nie cierpie masazy!:) a jakbym dostala taki gift, tobym go natychmiast oddala/przekazala komu innemu. przede wszystkim nie cierpie dotykania - przez obcych ofkorz;) a po drugie mam chyba jakas traume wspomnien - obowiazkowa serie masazy po wypadku samochodowym, a to nie nalezalo do przyjemnosci. Zreszta nie wiem - bo do fryzjera tez chodze z niechecia (patrz powod pierwszy) wiec jak z ta trauma jest do konca to nie wiem.
-
aniabuzuk
2010/01/04 21:29:43
Aneta, no ja tez. Wprawdzie wiolryby moglabym odpuscic, ale sam masaz to i codziennie.

Ania_2000, zaskoczylas mnie i z tym masazem i fryzjerem, bo ja uwielbiam, jak mi fryzjer przebiera we wlosach. A jak juz pomasuje glowe przy mycie, to juz w ogole. Kwestia wrazliwosci, jak widac. A prezent w postaci masazu zamowilam sobie sama. Maz zrobil tylko rozeznanie do kogo mnie wyslac i uprzejmie podal swoj numer karty kredytowej.
-
2010/01/04 23:06:12
Z dotykania (przez obcych) to nie lubie jeszcze pedicure, a manicure zniose z bolem. Fryzjerka moze grzebac, kosmetyczka tez, ale stop nie oddam!
-
aniabuzuk
2010/01/04 23:15:29
Milusiaki, czekaj az bedzie blizej maja i bedziesz musiala sobie paznokcie u stop obciac. Moze sie wtedy przeprosisz z pedicurem, ktory ja bardzo lubie. No jak widac uwielbiam jak o mnie inni dbaja. Rozpuszczonam niemozebnie.
-
2010/01/05 01:50:04
Ja masaze uwielbiam..odplywam przy nich! A masowala Ci glowe? To jest dopiero odlot ;) Mycie wlosow u fryzjera rowniez lubie i ogolne bawienie sie moimi wlosami i karkiem ;))
-
2010/01/05 04:27:22
Masaz to fajna sprawa, pedicure i manicure tez, zwlaszcza, ze nie lubie sama sobie robic paznokci. Ale czesto jak pomysle ile trzeba za te przyjemnosci zaplacic to rezygnuje. Natomiast jako prezent jest to fantastyczny pomysl.
Czasem mysle, ze gdybym miala mnostwo forsy to zatrudnilabym fryzjera bo tez odplywam jak mnie ktos czesze.
Psy kocham ale uwazam, ze lizacy sie pies denerwowalby mnie w czasie masazu:)
-
Gość: Hjuston, *.dsl.hstntx.sbcglobal.net
2010/01/05 05:15:10
Ja uwielbiam masaze. Jesli chodzi o wlosy to moj maz uwielbia przebierac I drapac mi w glowie. Robi to zawsze jak ogladany filmy. I w ogole nie musze go prosic. Jedyny minus to fryzira jak u stracha na wroble.
-
2010/01/05 16:21:50
Ja tez uwielbiam masaze. Maz mi podarowal masaz, gdy nasz synek mial 3 tygodnie. Bylo cudownie:-) Mam nadzieje, ze wkrotce bede mogla sie znowu wybrac.
-
2010/01/05 22:43:14
Hazbend złoty chłop. :))) Mojemu też się zdarza mi masaż zafundować, ale robić go serdecznie nie znosi. A jak już go zmuszę (rzadko, bo muszę być zdesperowana) pomiędli mi ramiona ze trzy razy i pyta: Już??? :P
-
aniabuzuk
2010/01/06 00:13:15
Alexxela, glowy mi nie masowala za duzo. Skupila sie bardziej na stopach.

Trio z Houston, Wy to chyba musicie sie na zbiorowy masaz umowic, bo wszystkie lubicie.

Fiona, moj z checia oferuje, ale wymieka po 5 minutach, bo masaz to ciezka robota jest, jakby nie patrzec.
-
2010/01/06 03:53:57
Aniu, jaka macie zazwyczaj pogode na poczatku marca? O ile pamietasz.
-
hjuston
2010/01/06 13:49:12
w marcu jest zimno i jest taka tradycja, ze przylatuje sie do houston na dogrzewanie. miejmy nadzieje, ze w tym roku tez przyleca ;)
-
aniabuzuk
2010/01/06 16:47:29
Alexxela, tak jak pisze Houston - jest zimno. Pamietam, ze w tamtym roku na poczatku marca bylo po -10C. Szykujesz sie w odwiedziny?

Hjuston, a to jeszcze chcecie nas ogladac trzeci rok pod rzad ;)?
-
2010/01/07 14:26:29
Rozwazam wyjazd na konferencje, ktora odbywa sie na poczatku marca ;)
-
atsanik
2010/01/08 16:55:52
ja tez sie wybieram w marcu do Chicago, konkretnie pomiedzym 10 a 13 marca :-) moze tym razem uda sie spotkac?
-
aniabuzuk
2010/01/08 17:19:07
Super, koniecznie!