My kind of town

Blog > Komentarze do wpisu
Z Obamą na trawniku

Zawsze podobały mi się tabliczki przed amerykańskimi domami z nazwiskami osób kandydującymi w wyborach lokalnych, stanowych, bądź na szczeblu federalnym. Banalnie, bo banalnie, ale wydaje mi się, że w tym m.in. wyraża się szeroko pojmowana amerykańska wolność wypowiedzi i prawa do posiadania własnego zdania. Przed paroma laty widoki takich znaków były dla mnie małym szokiem, ale i pozytywnym zaskoczeniem.


Prawdziwe zatrzęsienie takich znaków pamiętam z przedmieści Columbus, gdzie mieszka teściowa. Przed kampanią prezydencką cztery lata temu co drugi dom miał z przodu wbity w ziemię znak z Bushem i Cheney'm albo Kerrym i Edwardsem. Takie tabliczki to zresztą chyba domena przedmieści, bo np. w Chicago nie widuję ich zbyt wiele. Są plakaty albo nalepki w oknach, ale typowych wbitych w ziemię na trawniku znaków nie ma za dużo. Co ciekawe, teraz, gdy widzę takie znaki, to są zawsze z Obamą. McCainowskiego jeszcze nie widziałam.


Mąż początkowo opierał się mojemu pomysłowi, żeby sobie strzelić tabliczkę pod domem, bo twierdził, że jego trawnik to nie słup z ogłoszeniami (gdyby się ktoś pytał, to nalepek na zderzaki też nie toleruje), mimo iż popiera kandydata i będzie na niego głosował. Musiałam go więc trochę urabiać i przekonywać odwołując się do populistycznych haseł (Jak my „im" pokażemy na kogo głosować, to zagłosują, a jak nie, to będzie powtórka z rozrywki) oraz bardziej mękoląco-prosząco-grożących (Oh, come on. Pleeeease. Why the hell not?). W końcu, gdy Obama dostał nominację prezydencką mąż skapitulował, a ja zamówiłam yard sign i czekałam dwa tygodnie na dostawę.


Tabliczka sobie stoi, nikt jej nie ukradł (kolejny argument męża przeciwko zakupowi), przechodnie sobie na nią zerkają, a niektórzy się nawet przy niej fotografują. Go Obama.


piątek, 01 sierpnia 2008, aniabuzuk

Polecane wpisy

  • Chyba już nie Obameryka

    Pamiętacie, gdy cztery lata temu miałam przed domem tabliczkę popierającą Obamę ? W tym roku takiej nie planuję. Nie dlatego, że nie będę na Obamę głosować (bo

  • Co robimy w ciągu dnia

    Pamiętam, że gdy w sierpniu ubiegłego roku wróciłam z Polski byłam trochę załamana, że w mojej okolicy nie ma zbyt wielu placówek oferujących programy dla dziec

  • Dżarek Łysaki, czyli jak polubiłam Jarka

    Przysięgam z ręką na sercu, że nie miałam zamiaru ponownie robić tak długiej przerwy. No tak wyszło, o czym może kiedy indziej. Wpis o Dżarku chodzi za mną już

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
every person has a voice... z TARNOWSKIE GÓRY___CHICAGO___by___ewwwekTM
... not every a lawn... zainspirowal mnie wpis Kolezanki z Bloga Obok , ktory to dotyczy faktu wystawienia przez kolezanke tabliczki z Obama na trawniku przed domem . owa tabliczke mialam nawet okazje osobiscie obmacac mozna sie o tym przekonac TU ... »
Wysłany 2008/08/03 06:57:48
Komentarze
2008/08/01 22:51:42
ja sie sfotografowalam! przyznaje sie! ;O) Go Obama!

btw - to 4 lata temu kiedy przylecialam do USA, to akurat byla koncowka kampanii Bush vs Kerry. wtedy pierwszy raz widzialam te powtykane tabliczki. pamietam, ze byla to dla mnie niezla nowosc ;O)

tez na Austin Ave., w okolicach skrzyzowania z North, widzialam swego czasu zatrzesienie tabliczek na trawnikach przed domami - i to nawet nie tabliczek, ale calych tablic! jednak na drugiej. ale to byly wybory lokalne. mysle, ze tak sie sasiedzi licytowali kto wiecej zmiesci ;O)

poznalam tez goscia, ktory w ostatniej kampanii gubernatorskiej w Illinois popieral Judy Baar Topinke - byla skarbnik powiatu. gosciu byl (i jest - choc juz kontaktu nie mam) bylym wojskowym (walczyl w Wietnamie) i policjantem na emeryturze. i pamieta ze popieral te Topinke i caly czas jezdzil swoim pick-upem z ktorego non stop wystawaly jakies drewniane lub metalowe "nozki" tablic... widok byl przedni. a wozil kazdy rozmiar. nawet mi chcial dac, ale ja wtedy nie posiadalam ani trawnika ani innego miejsca, gdzie moglabym to sobie "wbic".

no to sie rozpisalam. a na zakonczenie dodam tylko, ze ja to wystawianie tablic lubie. moze kiedys sie dorobie jakiegos trawniczka i tez sobie cos wbije w ziemie!
-
hjuston
2008/08/01 22:55:20
ja tabliczki bym sobie raczej nie walnela. w przeciwienstwie do ciebie, zawsze mi sie one nie podobaly. ALE naklejki to co innego- sama kiedys mialam taka ze zdjeciem cartmana z south park i podpisem cartman na prezydenta.
-
aniabuzuk
2008/08/01 22:59:59
Skoro nie masz trawnika, to ja Ci proponuje posiac trawe w doniczce (albo wykopac komus z ogrodka kawalek) i wlozyc tam zamiast tabliczki ten wachlarzyk i bedzie jak znalazl.
-
aniabuzuk
2008/08/01 23:06:22
Obamy na zderzak bym nie dala. Naklejki sa spoko, ale nie na moim samochodzie heheh.
-
2008/08/02 02:51:47
Ja mam stosunek obojetny do tabliczek, tyle ze jakbym miala sobie walnac takowa to jednak z Mc czym mam nadzieje nie naraze sie i mnie nie wygnacie za burte ;)
"Poza tym olewm rzad, madnaty drogowe, dealerow, maklerow, warty honorowe..."

:)
-
anetacuse
2008/08/02 04:23:42
Widzialam zdjecie Evka przed znakiem i jest super! Sama znak bym sobie wystawila przed dom gdybym miala, pomimo, ze generalnie jestem przeciwniczka afiszowania sie z pogladami na jakikolwiek temat. Naklejek na samochod absolutnie nie toleruje, ale przy tylnej szybie mam wystawiona zolta czapke bejsbolowke z logo I LOVE NY.

Ogolem fajny wpis na fajny temat :).
-
2008/08/02 05:14:34
Respect! -- za tabliczke. Serio. To wymaga odwagi.
Gdy moj ojczym startowal w poprzednich lokalnych wyborach do miejsca w chicagowskiej radzie partii republikanskiej (niestety!), to mialam duze opory zanim jego plakacik wstawilam w okno. Ale solidarnosc rodzinna przewazyla nad lojalnoscia w stosunku do partii demokratycznej.
Teraz takich dylematow miec nie bede -- ojczym w wyborach prezydenckich nie startuje :) No i oczywiscie wybor dla mnie jest jasny -- tylko Obama.
-
2008/08/02 06:28:49
doniczka to dobry pomysl, ale gdzie ja sie bede z ta doniczka wystawiac.... choc w sumie tak pomyslalam.... zabieram doniczke plus krolika, siadamy na schodach. wystawiamy: doniczke, krolika i kartke: ZBIERAMY NA KAMPANIE... KLULIK na PREZYDENTA! OBAMA na VICE ;O)

ciekawe czy by cos wrzucili.... no i zapomnialam - kubeczek po kawie DD zeby bylo gdzie wrzucac!

;O)

btw - TRADYCJA!!!! masz szczescie, ze cie lubie! ;O)
-
Gość: ania k, *.dsl.pltn13.pacbell.net
2008/08/02 20:41:16
ale jestes zaangazowana politycznie! ja tam nie wiem, za obama jestem jak najbardziej i gdybym mogla glosowac yo rzecz jasna bym na niego oddala glos, aczkolwiek ja tam w polityke nie wierze i politykom nie ufam, nawet obamie.... nie wiem, czy obamie uda sie naprawic ten caly syf...
-
2008/08/03 00:28:38
no, tez tabliczki chyba bym nie wystawila, ale mialam kiedys sasiada, ktory w oknie mial plakat "impeach bush".
-
2008/08/03 00:29:17
ale moge bez oporow zalozyc koszulke z obama.
-
2008/08/03 10:21:33
Wzruszył mnie ten zestaw flag.
-
2008/08/04 16:51:59
Niedawno widzialam na zderzaku auta naklejony stickers Obama.
Po lewej stronie.
Po prawej McCain.
Takiego manifestu przyznam sie, jeszcze nie spotkalam:)
-
2008/08/04 17:10:37
Samochod pewnie wspolny - zona za Obama, a maz za McCainem, wiec musieli sie podzielic miejscem. Dobre.
A na temat samej tabliczki, to wydaje mi sie, ze w tym kraju wystawienie jej nie jest jakims specjalnym przejawem odwagi cywilnej. W naszym ojczystym kraju to co innego. Obawiam sie, ze szybko mozna byloby dostac albo latke komucha albo prawicowego oszoloma.
-
warszawa78
2008/08/04 17:24:00
To ja sobie strzelę na klatce schodowej "GO KACZYŃSKI!" :))
-
Gość: wujek zdzisek, *.us.kpmg.com
2008/08/04 17:24:34
Właśnie się zastanawiam gdzie można zamówić tabliczkę "Nothing will change. Trust me."
-
aniabuzuk
2008/08/04 17:46:22
Chlopaki, to dajcie znac, jakie beda reakcje przechodniow.
-
2008/08/07 21:40:15
sam jestem ciekawy jak sie te najbliższe wybory potoczą. Jedno jest pewne - u nas nie ma tak ciekawych kampanii.
-
2008/08/07 21:48:26
W wersji polskiej zamiast Paris Hilton we wlasnej reklamowce antymccainowskiej mielibysmy Dode. A moze nawet Radzia.