My kind of town

Blog > Komentarze do wpisu
Ludzie, trzymajcie mnie

Nie, normalnie nie wytrzymam. Pożaliłam się wczoraj Hjuston telefonicznie, dziś bratu na GG, ale wciąż mi mało. Od dwóch dni koleżanka z pokoju obok tak kaszle, że wszystkich wokoło szlag trafia. Koleżanka normalnie zamyka drzwi od swojego pokoju na cały boży dzień, ale teraz, gdy jest chora i sieje zarazki wokoło, to drzwi stoją otworem calutki dzień. Normalnie mam ochotę jej lutnąć. Do tego piętro  niżej zaczął się remont. Matko, zaraz zwariuję. A ona znowu kaszle.

środa, 30 stycznia 2008, aniabuzuk

Polecane wpisy

  • Paznokieć

    Wczorajszą, ósmą rocznicę przylotu do Chicago "uczciłam" niechcący zrywając sobie paznokieć u dużego palca lewej stopy. Paznokieć i ja mamy długą i bolesną hist

  • Nieaktywne konto na Facebooku

    Nie wiem kto, co, jak, gdzie i kiedy, ale dziś w południe okazało się, że z jakiegoś powodu Facebook zdeaktywował moje konto. Wkurzyłam się na maksa, bo niby z

  • Alarm

    Ile czasu zdycha akumulator w samochodzie , w którym włączył się alarm, a właściciela szlag gdzieś trafił? Jak na razie 4,5 godziny tuż pod moim oknem. Normaln

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/01/30 22:12:13
Ja przez dwa lata męczyłam się z koleżanką,której śmierdziały koszmarnie nogi. To tak na pocieszenie. ;)
-
2008/01/30 22:36:16
mlotek! wziac z domu (bo ty akurat w temacie ;O) i trzasnac! moze rozumu resztki wskocza na miejsce! :O|
-
2008/01/30 22:44:48
Pyza, to ja juz wole kaszel. Fuj.
Evek, zaczynam podejrzewac, ze ona robi to z "troski" o reszte. Rzuca mimochodem to i owdzie, ze chce sie trzymac z daleka od wszystkich, wiec moze drzwi nie zamyka, zeby zarazki nie przenosily sie przez klamke?
-
2008/01/30 22:46:28
o tak... tylko ze one sobie fruwaja w powietrzu. to klamkla tu jest maly pikus! ;O|
czy szef nie moze jej wyslac na dwa-trzy dni do domu zeby sie wyleczyla??
-
2008/01/30 22:50:38
No wlasnie czekam az ktos wyzej postawiony jej cos powie. Szef siedzi dwoje drzwi dalej. Na pewno slyszy, kurka wodna.
-
hjuston
2008/01/30 23:35:27
moze ten jej kaszel to tak zwany kaszel nerwowy?
ale te smierdzace nogi to ja dziekuje
-
2008/01/30 23:50:30
Zasmialam sie (nerwowo).
-
2008/01/31 02:59:06
a u mnie gosc w pracy wymiotuje, bo zlapal jakiegos wirusa, ale poszedl do domu wiec za bardzo mi to nie przeszkadza:) ta twoja kolezanka to jakas masochistka? jak kiedys pracowalam w barze, to jak nie moglam znalesc zastepstwa to musialam przyjsc chocbym nie wiem jak byla chora, wiec moze ja tez ktos trzyma na sile.

a propos, raz stalam w kolejce w subwayu po kanapke i ktos strasznie kaszlal w kuchni. dobrze ze kolejka byla dluga izanim doszlo do mnie to zdazylam wyjsc.
-
2008/01/31 05:11:10
Nie masochistka, ale ma do wyrobienia liczbe godzin z sufitu, za ktore firma skasuje klientow, wiec tyra w weekendy, jak i w chorobie.
-
Gość: , 204.156.77.*
2008/01/31 15:39:57
Lacze sie w bolu, u mnie kubiki i kobieta za mna kaszle, smarcze i kicha. Do tego ma dosyc chamsko-proste maniery i koryguje telefonicznie swojego malzonka miedzy atakami kaszlu. Spytalam sarkastycznie czy sie lepiej juz czuje, a ona szczerze, ze dzisiaj to gorzej. Ale nawet do lba jej nie strzeli wyjsc stad i nie zarazac reszty. Ehhh. A tych smrodliwych klimatow to wspolczuje, bo znam z warszawskiego biura. Brr. cieplej juz u ciebie? Magda
-
Gość: wujek zdzisek, *.us.kpmg.com
2008/01/31 16:45:10
w mojej firmie jest prosta piłka: jak ktoś kaszle to się mu mówi, żeby szedł do domu, bo ostatnią rzeczą, która jest nam potrzebna, to to, żeby się reszta zespołu "rozłożyła" i projekt szlag trafił.
-
2008/01/31 17:11:28
Mnie wlasnie trafia szlag, ze ani menadzerka biura ani szef firmy geby nie otworzy w tej sprawie.
-
2008/01/31 19:19:21
Ja mam "tymczasowe" towarzystwo panow informatykow. Jeden caly czas puszcza baki (glosne jak salwy armatnie), a drugi caly dzien je, a ze przez to jest gruby, to sapie i beka:-) A zeby tego bylo malo to jest cukrzykiem i robi sobie zastrzyki przy biurku, dokladnie na moich oczach.Zapach srodka dezynfekujacego i widok igly przyprawia mnie za kazdyjm razem o mdlosci.
-
2008/01/31 20:33:21
Buszko, to Ty chyba przebijasz ze swoim towarzystwem nawet te smierdzace nogi. Wspolczuje szczerze.
-
hjuston
2008/01/31 21:20:06
przypomnialo mi sie, ze kiedys pisalam u siebie o bekaniu w pracy . tak to bylo dawno temu, a nic sie w sumie nie zmienilo. to znaczy panienki maja teraz osobne biura i ja tez jestem ulokowana gdzie indziej, ale nadal je slysze. jak widac, do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic :)
-
2008/01/31 21:36:34
To ja juz chyba nie bede marudzic na ten kaszel, bo to bekanie jednak gorsze.
-
2008/01/31 21:52:08
chciałam coś napisać, ale śmierdzące nogi wspomniane przez Pyzę mnie rozwaliły;))) śmieję się;)))
-
2008/01/31 23:16:39
moze trzeba kaszlacej kolezance kupic syrop na kaszel i postawic na biurku z zyczenia zdrowia - od reszty??! ;O|
-
2008/02/01 07:32:52
mozna zrobic tak jak to zrobil zelazny karzel imieniem Wasyl z wiewiorka lysa skorka :
katarek.republika.pl/kusnierz_zk.mp3
-
2008/02/01 16:32:42
Matko, u mnie tez taka jedna beka. I jeszcze ziewa jak stare przescieradlo. A kicha jak lumberjack, sufit spada :(

Co do kaszlacej, to moze kup sobie taka duza butelke sprayu, w typie Lysol, - odkarzajaca, i za kazdym razem jak jak kaszle, to wstan, i pryskaj dookola siebie, tak zeby cie widziala - albo jak jestes odwazna, to pryskaj w jej kierunku.