My kind of town

Blog > Komentarze do wpisu
Faworki z pasztetem

Jako że mamy karnawał, chce mi się faworków. Mama zawsze robi je w styczniu albo lutym. Tymi faworkami zyskała przychylność męża, gdy po raz pierwszy zawitał w nasze progi. Z tej samej okazji upiekła też pasztet, który przyszły ślubny powąchał i ze wstrętem powiedział, że pachnie jak żarcie dla kota. Pasztet i flaki to dwie rzeczy, których do tej pory nie lubi. Flaki to jeszcze mogę zrozumieć, w końcu nie każdemu przypadają do gustu trzewia krowy, ale pasztet? Hjuston, dzięki za przypomnienie mi wczoraj o wielkanocnym pasztecie.
Teraz będę myśleć o nim nie mniej intensywnie niż o faworkach.


czwartek, 17 stycznia 2008, aniabuzuk

Polecane wpisy

  • Everyday granola

    Jak nigdy nie lubiłam jesieni, to muszę przyznać, że w tym roku jest wyjątkowo udana. Do tego stopnia mi się podoba, że nawet Halloween mi jakoś mniej przeszkad

  • Południowa kuchnia, czyli jak sobie dogodzić

    Wakacje, wakacje i po wakacjach. Przyjechaliśmy w poniedziałek po południu. Zosia zniosła podróż powrotną równie dobrze, jak pierwszą część. Ja nie wiem, czym s

  • Kawa na zimno

    Wszystko ostatnio jest "stulecia". Powódź (niestety) stulecia, lato stulecia (kto widział mój ostatni wpis na FB, wie, że najbardziej brakuje mi tutaj klimatyza

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: wujek zdzisek, *.si.edu
2008/01/18 00:48:11
u nas faworki sprzedaje Wegmans. wyrób jakiejś polskiej piekarni. jak znajdę pudełko, to sprawdzę gdzie to. zjadliwe, zwłaszcza jeśli je porónać do jakichkolwiek loklanych ciast i ciastek.
-
hjuston
2008/01/18 01:37:00
ania, ale ja nie moge teraz jesc pasztetu! a wiesz jak mi sie chce? normalnie jak patrze na to twoje zdjecie to az slinka cieknie. ja natomiast zrobilam dzisiaj zrazy wolowe zawijane. wlasnie siedze i czekam na gosci :)
-
2008/01/18 03:17:22
To pasztetu tez nie mozesz jesc? Matko.
Wujek: faworki tez mozna u nas znalezc, ale wiadomo, ze od mamy najlepsze.
-
Gość: Stefa, *.hsd1.va.comcast.net
2008/01/18 03:31:07
Pasztet moglabym jesc codzienne w nielimitowanych ilosciach (a szczegolnie pasztet a'la babcia), a faworki - no juz niedlugo i tez bede je robila. Ty to potrafisz narobic czytelnikom smaka;-)
Pozdrawiam
-
Gość: wujek zdzisek, *.hsd1.va.comcast.net
2008/01/18 03:32:18
Matko... czego jeszcze nie możesz jeść po tym basenie :-) ?
-
2008/01/18 04:06:14
Faworki, albo chrusciki nigdy nie byly moimi ulubionymi. Niezrozumiale wiec jest dla mnie kompletnie co w nich takiego dobrego i co ludzi w nich tak zachwyca:)

Co innego pasztet. Mniam! Mniam!!! jeszcze raz mniam!!!!. I do tego ogoreczek kiszony.


Aniu, a mamusi nie da sie rady namowic na publikacje przepisu na owy pasztet?
-
2008/01/18 04:08:05
chcialam tylko zaznaczyc, ze takie wpisy sa niehumanitarne!!!! dobrze, ze w pracy siedzac tu nie zajrzalam... znow bym zaslinila klawiature ;O)))
-
hjuston
2008/01/18 05:50:24
serow plesniowych tez nie moge. ale tych pasztetow nie moge przebolec, bo lubie. watrobki tez nie moge, a lubie.
-
2008/01/18 15:20:25
O! Faworki to jest to! Dzieki za pomysl:)
Flaki-bleee
-
2008/01/19 00:00:32
dzizas! hjuston ...moze napisz co mozesz jesc bedzie szybciej :o)
-
hjuston
2008/01/19 01:25:13
moge na przyklad chleb
-
2008/01/19 06:54:16
...nie samym chlebem czlowiek zyje...
-
Gość: , *.chello.pl
2008/08/29 23:29:28
Polecam przepis na faworki, jakie piecze moja babcia. są pyszne!